10 Warszawskie Spotkania Ceramiczne. Pamiętam wszystkie spotkania, w których braliśmy udział. Każde było oczywiście inne i trochę takie same jednocześnie. Jak sobie przypomnę moje prace z pierwszych Spotkań, to rumieniec mnie wychodzi. Człowiek patrzył na te swoje farfurki i myślał: no, ja tu zaraz im pokarzę jak wygląda prawdziwa ceramika! Nie wiem czy naprawdę tak myślałem, ale na pewno myślałem, że to co robię jest zupełnie wyjątkowe. Miałem oczywiście rację, bo przecież było wyjątkowe i niezwykle osobiste. Z całą pewnością teraz robię lepszą ceramikę! Jutro jubileusz, serdecznie wszystkich zapraszamy!
Friday, June 13, 2014
Thursday, June 12, 2014
Nowe kubki z uszami.
Nowe całkiem kubki z uszami. Kamionka 1150 st C palona polskim prądem. To nie są jakieś tam farfurki *. To są prawdziwe naczynia do picia gorącej herbaty, z cytryna lub bez. Po prostu! Te i inne jeszcze naczynia będzie można obejrzeć na sobotnich 10tych WSC! Zapraszamy:)
*) Farfurki to naczynia z fajansu. Dawniej farfurkami nazywano naczynia ceramiczne w ogóle.
*) Farfurki to naczynia z fajansu. Dawniej farfurkami nazywano naczynia ceramiczne w ogóle.
Saturday, May 31, 2014
Kampinos pobieżnie dosyć.
Sobotnio-poranne wybieganie w Kampinosie. Bo przypomniałem sobie, że obok miasta jest puszcza. Dojechałem samochodem na parking w Palmirach. Przez 1,5 godziny biegania spotkałem jednego biegacza i jednego dziadka. Było cudownie!
Sunday, May 25, 2014
Saturday, May 24, 2014
Wyleciały !
Pierwsze pszczoły wyleciały z pieca. Mówię od razu, bo wiem, że bardzo chcieliście się dowiedzieć. Są piękne bardzo. Groźne i piękne. Na twarzy co prawda takie bardziej głupkowate, ale niech to nikogo nie zmyli. Ja też mam wyraz głupkowaty...zazwyczaj...
Sunday, May 11, 2014
Pszczoły luzem pomalowane.
To jeszcze nie wszystkie są. Ale już teraz nieskromnie wiem, że będą piękne. Muszę ich zrobić więcej. Potem się zobaczy...Rzeźba Pauliny została wypalona w Dłużewie w miniony piątek. Wygląda ciekawie. Paulina zapewne coś na ten temat przedstawi na swoim blogu.
25 maja pracowniany wypał raku. To będzie bardzo miły, umiarkowanie wietrzny i bezdeszczowy dzień :)
Sunday, April 27, 2014
Pszczoły luzem.
To moja najnowsza akcja twórcza. Na razie powstaje w zaciszu ogrodu, ale pewnego dnia może wyleci. Nie wiem na pewno. Kto dziś wie coś na pewno? Może tylko jedno, ale o tym nie mam ochoty gadać. Więc tego...mam już cztery a powinienem zrobić coś około 30 pszczół :)
Subscribe to:
Posts (Atom)


















