Pages

Friday, June 26, 2009

SERCA - męska biżuteria

Serca to mocny znak i ładna forma. Te tutaj są do noszenia na szyi. Nie są lekkie, ale za to są duże, co z pewnością stanowi jakąś zaletę. Te, które nie są Raku, mają szkliwo również po drugiej stronie. Zawsze podobały mi się serca Raku Dorotki, więc zrobiłem swoje własne. Większe !


Bardzo czerwone, 1050 oC, ok. 20g


Czarne z niebieskimi kropami, 900 oC Raku, ok 40g


Goldawenturynowe ze sznurkiem, 1050 oC, ok 20g


Transparentne z czerwonymi kreseczkami, 900 oC Raku, ok 50g


Turkusowe z pomarańczową kropą, 900 oC Raku, ok 30g


Pomarańczowo-czerwone, 900 oC Raku, ok 40g


Goldawenturynowe ze wzorem, 1050 oC, ok 20g


Turkusowo-złote, 900 oC Raku, ok 30g


Pomarańczowe z kreskami pionowymi, 900 oC Raku, ok 30g



Tuesday, June 16, 2009

Warsztat Raku i Naked Raku - 07 czerwca 2009.

Straszony prognozami pogody rozłożyłem tego dnia altankę. Nie było tego łatwo rozłożyć gdyż jest produkcji chińskiej i jej metalowe elementy połamały się tydzień wcześniej, w czasie 5 Spotkań Ceramicznych. Jednak altanka została rozłożona i pewnie właśnie dlatego nie spadła tego dnia ani jedna kropla deszczu.
W czasie tego warsztatu po raz pierwszy w naszej pracowni uczestnicy mogli wypalać ceramikę Naked Raku. Prawdę mówiąc bałem się czy szkliwo zachowa się tak jak tego oczekiwałem, ale kiedy pierwsza praca wpadła do wody, odetchnąłem z ulgą. Wszystko działało, powstały piękne prace, deszcz nie spadł, a jedzenie było jak zawsze inspirujące.



Auto, inne, pełne ceramiki.


Na stole jak zwykle się darzy. Tutaj Sylwia i Ewa.


Dostałem i ja.


Tutaj, w oczerniaczu, rodzi się czerń.

Filip transportuje pracę Marianny z kotła
redukcyjnego do wanny z wodą. Iza się temu przygląda.


Studzimy i utrwalamy.


Czyścimy bo bardzo to lubimy.Tutaj Alejandra.


W czasie warsztatu często dyskutujemy na temat surowego
piękna ceramiki Raku. Od lewej: Dorota, Monika, Iza i Ewa.


Po raz pierwszy podczas warsztatu wypalaliśmy
ceramikę Naked Raku - tutaj praca Filipa.


Jedna z prac Izy.


Kafelek z jaszczurką Filipa.


Wypałom Raku zwykle towarzyszy wysokie napięcie.


Zdjęcia: Dorota Gobiecka-Grosz, Ryszard Grosz.

Sunday, May 31, 2009

Pierwszy warsztat Raku sezonu - 10 maja 2009

Cześć! Oto zdjęcia z pierwszego warsztatu Raku w tym sezonie prowadzonego przeze mnie w Pracowni Ceramiki OGRÓD SZTUK, w której tworzę i pracuję razem ze swoją żoną Dorotą Gobiecką i Jej Córką Pauliną. Wiał straszny wiatr, trzy razy padał deszcz, ale jedzenie było wyśmienite, zwłaszcza ciasto rabarbarowe Ewy. No dobra, tarta szpinakowa mojej Żony też mi smakowała.
To pierwszy wypał Raku naszej pracowni w nowym miejscu, przez poprzednie lata wypalaliśmy we wspaniałej i ceramiczne "doświadczonej" Ponurzycy.


Auto pełne ceramiki

Uczestniczki warsztatu Raku od lewej: Mariola, Beatka, Alejandra, Maja,
Dorotka (prowadząca Pracownię moja Żona). Pauliny nie widać gdyż robi zdjęcie.

Ewa w stroju roboczym.

Piknikowanie, jeden z ważniejszych elementów warsztatu Raku.

Paulina i ja, zwykle razem obsługujemy piec.

Prace i próbki przygotowane do wypału.



W pojemniku redukcyjnym jest ciepło i dzieją się ciekawe rzeczy.

Kolec wyjęty tego dnia z pieca.

Kolce w pudełku.


Portret z butlą. Zapraszam wszystkich na warsztaty Raku do naszej Pracowni.