Pages

Tuesday, May 8, 2012

Wyżyna smaku.

Czyli obiad z synem Michałem. On zgotował. Zdjęcie raczej kiepskie ale był to łosoś zapiekany w sosie pomarańczowym, pod przykryciem z duszonego pora. Do tego doskonały ryż i brokuł z musztardowo-miodowy winegretem. Na deser strucla serowa z cukierni przy Dąbrowskiego. Palce lizać i po ścianach mazać!


Thursday, May 3, 2012

Raku.

The first raku firing this year went very nice and pleasant, with good weather. Our friend Mati came with his sweet daughter Hela. I don't have any my works to show from this firing, because I didn't have any. I've tried some saggar foil technique today but I mostly failed. Next time will be better. At the end of the May we have the studio raku firing, and this will be the great time with our students!!!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pierwsze raku sezonu, bardzo przyjemne, z piękna pogodą. Gościliśmy Matiego z Helą:) Nie pokażę żadnych prac bo właściwie nie wypalałem dziś swoich prac, jedynie kilka prób z solami, ale się nie za bardzo udały. Prace Dorotki za to wyszły bardzo pięknie, ale musi sama pokazać. Pod koniec miesiąca pracowniany wypał raku, to dopiero sie będzie działo!!! Wiwat maj!




Wednesday, April 18, 2012

7 deco.

Hej, chciałbym pokazać tym razem dekoracje, które kiedyś wymyśliłem. Przed którymś kiermaszem wielkanocnym była taka potrzeba żeby zrobić asortyment. Więc poszłem i wziołem angoby. Różne, od CRHAKa, Carla Jegera, TerraColor, jeszcze takie z serii AS i namalowałem takie deco. Na czym? Nie ważne, a może na doniczkach z Ikei? Bardzo dobrze się ubawiłem wtedy. Bardzo!








Saturday, April 14, 2012

New tools = Nowe narzędzia !

Zasadniczo nie używam grzebienia do czesania włosów. Noszę głównie dłuższe i kręcone, i trudno mnie ich czesać grzebieniem. Zresztą nie mam na to czasu! Ale posiadałem grzebień, bardzo elegancki, w modnym kolorze. I cóż, dzisiaj właśnie zapragnąłem zrobić z niego narzędzia zdatne do dekorowania ceramiki. Wyszły cztery doskonałe grzebienie garncarskie z tamtego jednego.  Niżej zdjęcia step by step jak było.





Friday, April 13, 2012

WYSTAWA CERAMIKI !

Jak ja żem mógł o tym zapomnieć ?! Wczoraj był wernisaż wystawy prac studentów Pracowni Ceramiki ASP w Warszawie. W tym pracy Pauliny. Nie mogłem być na tym wydarzeniu z powodu, o którym wspomniałem. Zresztą mam zwolnienie:) Ale jak, na Boga Ojca, mogłem zapomnieć o tym napisać?! Oto plakat, który wszystko nam powie. Ciekawa wystawa w ciekawym miejscu. Polecam!
Fotorelację z tej wystawy można obejrzeć na Picassie w galerii Związku Ceramików Polskich - tutaj CLIINK :)
Albo u Pauliny na Picassie, czyli TUTAJ 



"Nomen omen" podstawki.

Z tego samego pieca. Bite ze nowej serii stempli. Patrzyłem tak na nie w biskwitach i pomyślałem sobie - o, podstawki-bakterie! Głupia sprawa...Ale w sumie wdzięczne są, czyż nie?






Thursday, April 12, 2012

From the last firing = Z ostatniego wypału.

Tego przed kiermaszem wielkanocnym oczywiście. Te dwa pierwsze naczynia to są takie puchary-kufle, wysokie na jakie 15-17 centymetrów. Każdy pomieści solidną szklankę piwa, choć na pewno nie całą butelkę. Nie wiem jak się z tego pije jakikolwiek napój, bo szczerze mówiąc, nie próbowałem. Muszę koniecznie spróbować, choć pewnie nie nastąpi to szybko... Proszę sobie wyobrazić, że tym razem z Dolnego Śląska wróciłem z  fatalnym zapaleniem pęcherza. Wielkanoc tegoroczna była tam modelowo wręcz wigilijna, a ja nie byłem na to odpowiednio przygotowany. Zatem eksperymenty związane z wprowadzaniem do organizmu płynów i ich wydalaniem napawają mnie strachem! Kto doświadczył, na pewno zrozumie. Ale przepraszam za te fizjologiczne wynurzenia. 
Takie zatem prace wyciągałem z tego przedkiermaszowego pieca, większość mi się nawet podobała, hę?