Pages

Friday, November 4, 2011

New cups = Nowe kubeczki.



Zupełnie zapomniałem o tych kubeczkach. Toczone z regliny, dekorowane odciskami muszli, pancerzy jeżowców i czegoś tam jeszcze, nurzane w alberta slipie (prawdopodobnie), szkliwione szkliwem shino i wypalane w piecu gazowym (tak, tym samym) w temperaturze 1240stC. Myślałem, że będą wyglądały trochę inaczej, zrobiłem je dawno i w sumie dla zabawy, lubię ich. Poniżej te dane muszle.














9 comments:

CERÀMIQUES said...

very nice!!!!!!!!!!

Ryszard Grosz said...

thanks !!!

Argillae said...

przepiekne! Zwłaszcza 1-sza!

Ryszard Grosz said...

dzięki Argillo:)

"niekiedy" said...

pięknie się przenikają kolory tych czarek. miękko tak i ciepło.

Ryszard Grosz said...

kubki miały być ciepłe i trochę "organiczne". chyba troszkę mi sie udało. pozdrawiam serdecznie:)

GREGORIUS said...

Trafiłem tu z innego bloga ceramicznego i jeśli można częściej będę tu zaglądał. Ciekawe czarki, podobają mi się okrutnie. Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę,Grzegorz. Zapraszam w odwiedziny na mojego ceramicznego i nie tylko bloga.

aneybo said...

Rysiek, a mi właśnie podoba się ta szarość i ten chłód. Mają takie nienachalne piękno.

Ryszard Grosz said...

Andrzeju, bardzo sie cieszę, że podobają sie Tobie moje prace. Twoja pochwała bardzo dużo dla mnie znaczy! pozdrawiam:)

Grzegorzu, dziękuję, staram się. Czasami odwiedzam Twojego bloga, będę częściej!