Pages

Monday, October 31, 2011

More yunomis = Jeszcze trochę z tymi garnusiami.

Some more yunomis..
----------------------
To już chyba ostatnie yunomi z tego wypału.
...











Sunday, October 30, 2011

Yunomis = Yunomi.

New yunomis from the same firing, gas kiln cone 6.
---------------------------------------------------
Kubki typu yunomi, w zasadzie...Ten sam wypał gazowy, 1240 st C.










Jutro podobnież będzie nas 7 miliardów. Nas, ludzi. Co robić? Powinniśmy kupować rękodzieło, wspierać swoich lokalnych garncarzy, artystów, producentów. To nam wszystkim na pewno pomoże. Nie musimy być zawsze zależni od korporacji, co nie?

Wziąłem ze sobą fajną książkę, kryminał "Śmierć w Breslau" Marka Krajewskiego. Słyszałem czytane w radio "Liczby Harona" tego autora i bardzo mi się spodobało. Ale tej książki nie było w mojej żoliborskiej bibliotece. Zabrałem też "Opowieści galicyjskie" Andrzeja Stasiuka. Pewnie jutro zacznę czytać. Dzięki za odwiedziny!

Saturday, October 29, 2011

Tea bowls = Miski do herbaty.

More pots from last firing. Tea bowls.
-------------------------------------
Dalej naczynia z ostatniego wypału. Miski do herbaty, prawie tak samo wysokie jak szerokie. Gdyby były wyższe niż szersze nazywałbym je kubkami yunomi. 







Od rana jestem w Cieplicach, Dolny Śląsk. Piękna tutaj pogoda, chociaż cholernie zimno w nocy, to znaczy teraz. Piękne kolory dookoła. Jesień w Karkonoszach, szczególnie pod koniec października jest niesamowita. dobranoc


Thursday, October 27, 2011

More tea bowls = Więcej czarek.


These teabowls are probably too dark, I'm not sure. Some people like them. They were glazed with shino glaze that turned brown on this particular glaze. I don't know why, byt like the effect. tima
-------------------------------------
Te czarki, bo jednak pisać miski do herbaty jest jednak głupio, wyszły takie jakieś ciemne. Nie tak miało być. Dwie pierwsze są poszkliwione shino, miały wyglądać inaczej. Naprawdę myślałem, że będą wyglądać tak jak chcę. Ale ja jednak durny jestem... Może kiedyś tak będzie, ale na pewno jeszcze nie dziś! Lecz i tak ich trochę lubię. Dzięki za odwiedziny!









Wednesday, October 26, 2011

More new works = Więcej nowych.

More teabowls from last gas firing, but this time rather in Japanese style... I hope. 
------------------------------------------------------
Więcej misek do herbaty, przepraszam, czarek. Ja nie wiem dlaczego, ale jakoś nazwa czarka mnie nie podchodzi. Wikipedia podaje, że czarka (Чарка) to dawna jednostka objętości stosowana w Rosji. Stanowiła 1/100 wiadra, czyli 0,123 litra. Te dzisiejsze są chyba większe...








Tuesday, October 25, 2011

New works. = Nowe prace.

Not so new in fact. These teabowls are from gas firing in September. It took long time I take  photos of these pots..
-----------------------------------------------
W sumie nie takie znowu nowe. Pochodzą z ostatniego wypału gazowego u Matiego. Nie wypaliłem od tamtego czasu nic nowego, wiec właściwie nowe, co nie? Czarki do herbaty w stylu koreańskim jak mówią niektórzy. Choć pewnie nie wszędzie do herbaty. Kilka dni temu odwiedziła nas w pracowni nasza znajoma Joasia, która przez wiele lat mieszkała  w Japonii. Szukała czegoś dla swojej przyjaciółki. Wybrała jeden mój yunomi z ostatniego wypału oraz podobną do tych czarkę, o której powiedziała: o ta będzie doskonała do ryżu! Dwa pierwsze naczynia są z białej gliny, trzecie z czerwonej, którą bardzo lubię. Niektóre zdjęcia mogą być nie za bardzo ostre, jeszcze nie nauczyłem się dobrze fotografować. Dobranoc:)





gas firing cone 6 = wypał w piecu gazowym 1240 stC
 

Monday, October 24, 2011

Wino cups ? > 1.


Stamps with letters. Could be useful...
------------------------------------------------------------------
Stemple. W tym przypadku z literami. Zdecydowanie mogą się przydać...





These apple are called kosztele, a very rare kind of apple. Once or twice a week we do shopping on some farmers market, and sometimes we can find these apple there. But personally I prefer koksy apple!
--------------------------------------------------------
Są i kosztele. Dostępne na bazarze przy hali marymonckiej u pana Sławka. Chociaż ja osobiście wolę koksy!

Tuesday, October 18, 2011

Insect plates = Robaczywe talerze.

Few years ago I made series of plates decorated with insects. There were two or three sizes of these plates. The pics show the smallest ones. I used a rubber drawing tool and some wooden sticks to draw this deco. Than the engobes and clear laze were used. The insects is an endless theme on my drawings, so I decided to check  how it would look like in ceramic.  And how does it look like?
--------------------------------------------------
Kilka lat temu nazad zrobiłem serie talerzy dekorowanych robakami. Były dwa albo trzy wymiary talerzy. Te są chyba najmniejsze. Używałem gumkowego pisaka i pewnie jakiś patyków do rysowania. Potem podmalowywałem angobami i szkliwiłem transparentnie, a nawet matowo transparentnie. Robaki to niekończący sie temat w moich rysunkach. Pomyślałem wtedy, że warto sprawdzić jak to działa w ceramice. No i jak działa?