Pages

Thursday, January 6, 2011

From the studio. = Z pracowni.





New clay tried out.  Heavy grogged with beautiful colour...I loaded the kiln today and turn it on.
--------------------------------------------------------
Próbowałem nową glinę, bardzo ładna w kolorze ale papier ścierny z niej doskonały jest. Wystarczyła chwila nieuwagi i spiłowałem sobie środkowy prawej ręki, zabawne. Utoczyłem kilka szklaneczek,  potem pójdzie biała angoba i jakiś rzucik, bardzo jestem ciekaw efektów. Aha, poszkliwiłem wsad, wsadziłem i puściłem na 1240. Co to będzie? Ciepło będzie, już jutro, w górach halny!

2 comments:

am said...

taaak, mój ulubiony PRGF-ik jest cichym zabójcą :)Pozdrawiam.
P.S.
Właśnie w kilka ostatnich dni przetoczyłem 50 kg...

Richard Grosz said...

Dokładnie, cichy zabójca to jest. Toczysz, jest wszystko w porzo, aż tu nagle sie patrzysz, a glina jakoś bardziej czerwona...
Swoja drogą zwlekałem z tą paczka i trochę za bardzo stwardniała. Bardzo lubię PRGF na etapie toczenia, ciekawe jak po wypale...
pzdr:)