Pages

Tuesday, June 29, 2010

A one week vacation. = Krótkie wakacje.

I'm on one week vacation in my family town Jelenia Góra, near the Karkonosze Mountain, South-West Part of Poland. I can see the mountain threw the window. Visit my Mum, work in the little garden, think about ceramics, collect ideas about what to do when I'll come back to studio. See you...
------
Trzeba się zastanowić co napisać, bo Pilar zaraz zapyta dlaczego piszę co innego po polsku :)
Jestem na krótkich wakacjach w  Jeleniej Górze, właściwie w Cieplicach Zdroju. Cieplice były kiedyś oddzielnym miasteczkiem, od czasu reformy administracyjnej już nie są, ale w moim odczuciu są. To moje rodzinne miasto, tutaj się urodziłem i wychowałem, tutaj uczyłem się rysunku, a pracy ceramicznej niewiele dalej. Teraz jestem z wizytą u mojej Mamy, pracuję całe dnie w ogródku, na podwórku i w piwnicy naprawiając co się da. Trochę myślę o ceramice i coś tam sobie nowego kombinuję. Z życia pracowni ciekawostki to takie, że chore koło pojechało do lekarzy. Zatrzymywało się nagle i trzeba było je stukać aby ruszyło. Trudno tak toczyć. Zobaczymy co się okaże, czyli "poczekamy o co chodzi" jak mówi Alejandra, Argentynka, jedna z naszych wspaniałych studentek. Perdon Alejandrita :)

the highest mountain Śnieżka
 Mum
 home
 walk with Tosia
spacerek z Tosią, względnie: buszująca w zbożu


4 comments:

Plastusia said...

Zazdroszczę wakacji. A okolice Jeleniej są mi bliskie, rok temu byłam tam na rewelacyjnych warsztatach ceramicznych. W tym roku się nie udało :(. Ale co tam, może za rok...

Anonymous said...

Pozdrowienia dla mojej Teściowej, Agatki i Marka, Ciebie i psów:)
Dorota

Ryszard Grosz said...

Jest ładnie. W tym tygodniu bardzo słonecznie :)

Wojowniczka said...

U nas też bardzo słonecznie wręcz upalnie. Na szczęście mamy jezioro pod bokiem. Okolice Jeleniej Góry piękne. Choć tylko wakacyjnie byłam kiedyś w Zachełmiu. Cudownie. Pozdrowionka z mazurskiego Wikna.